windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Android Motorola Recenzje Urzadzenia

Motorola One Macro – test średniopółkowca z niezłym aparatem!

Smartfony Motorola są jednymi z najchętniej wybieranych średniopółkowców na polskim rynku. Nic w tym dziwnego – oferują całkiem przyzwoite specyfikacje i nie kosztują wiele. Nie inaczej jest z modelem One Macro. Poza kilkoma bolączkami (o których wspomnę w recenzji) to całkiem niezły smartfon dla wszystkich osób, które nie chcą wydać fortuny na urządzenie tego typu. Nie będę jednak owijał w bawełnę – przejdźmy do konkretów!

Motorola One Macro nie jest kolosem – producent wyposażył go w ekran z notchem typu „kropla wody” o przekątnej 6,2″ i rozdzielczości 1520 x 720 pikseli. Na jakość wyświetlanego obrazu nie można zbytnio narzekać. Kolory są odwzorowane dobrze. Zawartość przeglądarki internetowej oraz aplikacji można komfortowo przeglądać także w słabych warunkach oświetleniowych dzięki zastosowaniu jasnej matrycy IPS. Oczywiście kąty widzenia w tej sytuacji nie pozostawiają wiele do życzenia i w czasie testów korzystało mi się z urządzenia naprawdę przyjemnie. Rozdzielczość umieszczonego w notchu aparatu do selfie to 8 MP.

Producent w przypadku tej przyzwoicie wycenionej nowości postawił na ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P70. Wspiera go układ graficzny Mali-G72 MP3 oraz 4 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika wygospodarowano 64 GB pamięci wewnętrznej rozszerzalnej dzięki kartom microSD. Na pokładzie nowości ze spokojem uruchomimy najpopularniejsze gry mobilne i nie powinny się one przycinać (sprawdzałem na PUBG Mobile, PES czy WoT Blitz). Urządzenie oferuje funkcję Dual SIM oraz dostęp do łączności LTE. Zabezpieczenia urządzenia wspomaga czytnik linii papilarnych umieszczony na pleckach. Nie zabrakło złącz słuchawkowego oraz USB-C. Całość pracuje pod kontrolą (jeszcze!) Androida 9 Pie z autorską nakładką producenta. Na pokładzie niestety ku mojemu ubolewaniu zabrakło modułu NFC.

Motorola One Macro trafia do nas w ładnie zaprojektowanym pudełku. Oprócz papierologii znajdziemy w nim kabel USB-C, słuchawki, gumowe „plecki” oraz wtyczkę ładowarki. Sam smarfon wykonany został z dobrej jakości materiałów, które prezentują się nad wyraz dobrze. Urządzenie sprawia wrażenie świetnie spasowanego – nic tu nie trzeszczy i nie skrzypi. Elegacji dodaje mu gradientowa kolorystyka.

Dolna krawędź urządzenia skrywa złącze ładowania oraz głośnik. Po bokach tradycyjnie mamy przyciski regulacji głośności oraz blokowania i włączania smartfona. Górna krawędź to miejsce w który znalazło się złącze słuchawkowe. Na pokładzie testowanego smartfona komfortowo będziemy oglądać rozmaite materiały wideo. Produkt Motoroli bez problemów radzi sobie z Netflixem, Iplą czy HBO GO. Po podłączeniu do tego smartfona porządnych słuchawek (w moim przypadku Genesis Argon 200) także nie byłem zawiedziony.

Funkcje fotograficzne Motoroli One Macro nie wypadają źle, jednak samemu urządzeniu daleko do tego, by uzyskać miano fotosmartfona. Główny aparat oferuje matrycę 13 MP. Jest również obiektyw makro o rozdzielczości 2 MP, oraz sensor głębi przydatny przy wykonywaniu zdjęć portetowych (także o rozdzielczości 2 MP. Wideo nagramy w rozdzielczości Full HD – tu także możemy liczyć na udogodnienia takie, jak nagrywanie materiałów w slow-motion. Na pochwałe zasługuje tryb nagrywania w którym uruchamiana jest stabilizacja poprawiająca jakość materiałów wideo kręconych w ruchu.

Czas na podsumowanie. Motorola One Macro to naprawdę świetny smartfon za który nie zapłacimy majątku. Oferuje wysoką wydajność pracy i przyzwoite funkcje fotograficzne. Bez problemy poradzi sobie z mniej wymagającymi grami. Zdecydowanie polecam tego smartfona – szczególnie tym użytkownikom, którzy nie lubią przepłacać za urządzenia mobilne. Motorolę One Macro możecie kupić m.in. w x-kom, gdzie zapłacicie za tego smartfona w obecnej promocji 699 zł.