windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Bezpieczeństwo Ciekawostki

Dobry wujek Facebook i jego złe praktyki. Sprawdź gdzie kończy się Twoja anonimowość!

Facebook niejednokrotnie pokazywał nam, że potrafi zaliczać ogromne wtopy w kwestii bezpieczeństwa prywatnych danych udostępnianych na łamach serwisu. Owe problemy i wpadki najwyraźniej nie przyniosły lekcji dla społecznościowego giganta. Okazuje się bowiem, że nasza prywatność naruszana jest notorycznie i bez naszej wiedzy oraz zgody. Wyjaśniamy jak wygląda ów proceder.

W serwisie The Hill został ostatnimi czasy opublikowany list nadany przez pracowników społecznościowego giganta, w którym opisują oni ów proceder:

Nawet jeśli ktoś nie korzysta z usług lokalizacyjnych, Facebook może nadal zbierać informacje o lokalizacji na podstawie informacji dostarczanych przez użytkownika oraz jego znajomych za pośrednictwem ich działań i połączeń w naszych usługach. Przykładowo, jeżeli ktoś odpowiada na wydarzenie na Facebooku, na przykład na lokalny festiwal muzyczny, dodaje wideo z tagiem lokalizacji, albo zostaje oznaczony przez znajomego w restauracji, te akcje dają nam pewne informacje, pozwalające na przybliżone określanie jego lokalizacji.

Ponadto, przecież Facebook może przecież ustalać naszą przybliżoną lokalizację na podstawie używanego przez nas przy połączeniu z Internetem adresu IP. Jeśli więc łudzicie się, że Facebook po wyłączeniu w telefonie lokalizacji przestaje Was śledzić, to grubo się mylicie. W Menlo Park i tak wiedzą o Was wszystko.

Dlatego właśnie trzeba przywiązywać ogromną wagę do tego, co udostępniamy na lamach naszych serwisów społecznościowych. Choćbyśmy zabezpieczyli je najbardziej skutecznymi metodami autoryzacji i ukryli wrażliwe dane przed niepowołanymi osobami przeglądającymi nasz profil, to musimy mieć świadomość, że pracownicy Facebooka mają do niego dostęp praktycznie non stop.

Źródło: The Hill