windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Microsoft Windows 10

RODO a Microsoft – jak firma z Redmond wypełni zobowiązania wobec nowych regulacji w UE?

Żeby nie słyszeć o RODO trzeba by było mieszkać w lesie bez dostępu do internetu i telewizji. RODO to obecnie tak gorący temat, że wspomina o nim praktycznie każde medium. Nic dziwnego, nowe unijne rozporządzenie wchodzi w życie już w najbliższy piątek 25 maja 2018 roku. Co to właściwie jest RODO i jak po jego wprowadzeniu zmieni się życie przeciętnego Kowalskiego?

RODO to skrót od Ogólnego rozporządzenie o ochronie danych, w oryginale nazwanego General Data Protection Regulation (GDPR). Jest to nowe rozporządzenie obowiązujące na terenie Unii Europejskiej zawierające przepisy o ochronie danych osobowych osób fizycznych. Najprościej rzecz ujmując RODO ma za zadanie chronić dane osobowe osób fizycznych, umożliwić im kontrolę nad tym jakie dane przekazujemy oraz mieć możliwość ich edycji czy nawet usunięcia w tak prosty sposób jak zostały one udostępnione przedsiębiorcy. Firmy zbierające dane osób fizycznych muszą również powiadomić wszystkich swoich klientów w przypadku naruszenia bezpieczeństwa przechowywanych danych. Inaczej mówiąc, jeżeli nastąpi wyciek danych, firma ma 72 godziny na poinformowanie o tym fakcie swoich użytkowników.

Rolą firm przetwarzających dane osobowe jest stworzenie odpowiednich mechanizmów umożliwiających spełnienie unijnych regulacji i dostosowanie swoich systemów do wymagań RODO.

Nie inaczej postąpić musi Microsoft, który również oferuje swoje usługi na terenie Unii Europejskiej. Czy oznacza to, że w inny sposób przetwarzane będą dane osobowe Europejczyków, a inaczej Amerykanów? Nie. Microsoft zaoferuje nowe narzędzia związane z RODO dla wszystkich swoich klientów, niezależnie od kraju pochodzenia. Można zatem powiedzieć, że na RODO skorzystają wszyscy klienci Microsoftu, a nie tylko ci zamieszkujący Europę.

Microsoft zobowiązał się udostępnić narzędzia, które umożliwią kontrolę naszych danych przekazywanych do firmy z Redmond. Klienci otrzymają dostęp do informacji na temat tego jakie dane są gromadzone, oraz do modyfikacji tych informacji. Microsoft wywiąże się również prawa użytkownika do bycia zapomnianym i udostępni opcję do całkowitego usunięcia zgromadzonych danych osobowych. Klienci firmy Microsoft będą mogli również wyrazić swój sprzeciw do używania ich danych w celach marketingowych. Nie jest jeszcze wiadome, w jaki sposób Microsoft udostępniał będzie w/w informacje swoim klientom.

Nie od dzisiaj panuje przekonanie, że Microsoft lubił gromadzić dane osobowe swoich użytkowników i wykorzystywać je w tylko sobie znajomy sposób. Dane diagnostyczne zbierane przez systemy wzbudzały niepokój sporego grona użytkowników Windows 10 i dawały hejterom dobry argument przeciw używaniu systemu Windows. RODO może pomóc firmie Microsoft pozbyć się łatki szpiega i kolekcjonera wszelkich możliwych danych. Jeżeli tylko firma dobrze wykorzysta sytuację, może raz na zawsze pozbyć się tej niechlubnej opinii… i tego chyba byśmy im życzyli. Za kilka dni przekonamy się, jak przygotowanie do RODO wygląda w wydaniu Microsoftu.

Źródło: moneycontrol.com, microsoft.com