windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Akcesoria Aktualności Felieton Lumia Microsoft Nokia Surface Phone Urzadzenia Windows 10 Windows 10 Mobile

[Dyskusja] Rok 2016 był udany dla Microsoftu, ale dla Lumii i Windows 10 Mobile niekoniecznie

Zakończył się rok 2016 i z pewnością część z nas będzie brało ten rok za wzór. Mógł być udany, świetny i obfitujący w sukcesy i pozytywne uczucia. Microsoft może powiedzieć to samo o minionym roku mimo, że nie był to pozytywny okres zwłaszcza dla takich marek, jak Lumia czy Windows 10 Mobile. Wiele negatywnych emocji związanych z niedoskonałym oprogramowaniem, błędne decyzje czy w końcu tragiczna kampania medialna doprowadziły system mobilny Amerykanów na dno. Zapraszam was wszystkich do dyskusji na temat minionego roku oraz pewnego rodzaju podsumowania go pod kątem sfery mobilnej.

Czy istnieje porównanie pomiędzy analogicznym okresem 2015 i 2016 roku? Niestety, obawiam się, że nie. Dwa lata temu temat Windows Mobile był ciągle otwarty i budził bardzo wiele – jeszcze – pozytywnych uczuć wśród użytkowników ówczesnego Windows Phone 8.1 czy członków programu Windows Insider. Sam w tamtym czasie testowałem kompilacje testowe i byłem pełen pozytywnego nastawienia przed premierą.

Faktem jest, że zdążono już przełożyć udostępnienie mobilnych okienek, które pierwotnie planowane było na koniec roku, a użytkownicy zadowolić się musieli nowymi flagowcami Lumia 950 oraz Lumia 950 XL, pracującymi pod kontrolą najnowszego oprogramowania. Niestety, już wtedy docierały do nas pierwsze informacje o błędach i problemach z Windows 10 Mobile. To nie był jednak okres, kiedy mogliśmy przewidzieć dość ponurej przyszłości najnowszego produktu korporacji z Redmond.

Niefortunna premiera…

Zdecydowanie pierwszym gwoździem do trumny Windows 10 Mobile była sama premiera, która przeszła jakoś bokiem w stosunku do swojego większego odpowiednika przeznaczonego dla komputerów osobistych. Udostępnienie pierwszej wersji publicznie odbyło się z dnia na dzień, bez odpowiedniego przygotowania medialnego. Zwróćmy uwagę, że w przypadku desktopowego Windows 10, akcje dziennikarzy trwały już długo przed premierą. Reklama, reklama i jeszcze raz reklama przyczyniły się do – moim zdaniem umiarkowanego – sukcesu „10” w pierwszym okresie jej funkcjonowania.

Niestety Microsoft nie wykorzystał taktyki, przynoszącej efekt i postanowił oddać wszystkim mobilną wersję Windowsa bez słowa… Po prostu, dostaliśmy i tyle. Dodajmy do tego utrudnione procedury aktualizacyjne – system nie był rozpowszechniany, bez wykorzystania narzędzia „Doradca Aktualizacji” – co faktycznie wykluczyło spore grono mniej zaawansowanych użytkowników, którzy po prostu nie wiedzieli o dostępności nowego oprogramowania.

Jakby tego było mało, Windows 10 Mobile był dostępny dosłownie przez… kilka dni. To nie żart, chociaż właśnie tak brzmi. Zaledwie część zainteresowanych zdążyła pobrać nowe oprogramowanie, gdy nagle zniknęło one z serwerów. Powód? Wykryto nowy błąd, który dziwnym zbiegiem okoliczności umknął testerom, którzy powinni go zatrzymać. Takie sytuacje zdarzają się, jednak najgorsze w tym wszystkim było to, że Microsoft kompletnie nie komentował owej sprawy. Tak po prostu miało być i tyle. Podczas konferencji Build Tour 2016 w Warszawie pytałem przedstawicieli korporacji o problem z aktualizacjami w kontekście zbliżającego się Redstone 1, wiecie co? Do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi.

Wszystkie urządzenia Lumia z systemem Windows Phone 8.1 otrzymają Windows 10 Mobile…

Bolesny temat, prawda? Myślę, że duża część użytkowników uważa się za pokrzywdzonych dziwnymi działaniami korporacji, która wbrew wcześniejszym zapowiedziom zdecydowała się nie udostępniać ostatecznej wersji Windows 10 Mobile wszystkich użytkownikom. Tłumaczono to satysfakcją z użytkowania, skoro nowe oprogramowanie nie będzie działało w odpowiedni sposób na starszym sprzęcie, to lepiej pozostawić konsumentów ze stosunkowo sprawnym – ale martwym – systemem. Nie ukrywajmy, Windows Phone 8.1 stał się martwy, pomimo swojej popularności, która w dalszym ciągu na głowę bije Windows 10 Mobile.

RPT:New Delhi: Microsoft CEO Satya Nadella delivering keynote address at the company’s ‚Tech For Good, Ideas for India’ event in New Delhi on Monday. PTI Photo by Shahbaz Khan(PTI5_30_2016_000063B)

Nie boli jednak sam brak aktualizacji, ponieważ to da się zrozumieć i zaakceptować. Problemem był sposób w jaki Microsoft to ogłosił, a właściwie nie ogłosił… Jedynie w krótkiej notce na blogu korporacji mogliśmy przeczytać, że zdecydowano się wstrzymać upgrade dla starszych urządzeń. Bez żadnego wspomnienia o wcześniejszych deklaracjach.

Zawiedli się także Ci, którzy liczyli na ciągłe wsparcie w programie Windows Insider, w końcu tyle czasu poświęcili na testy nowego systemu. Ogłoszono, że niewspierane modele nie otrzymają aktualizacji do kolejnych gałęzi dystrybucyjnych również w programie testów. Myślę, że to mogło zaboleć każdego, kto poświęcił swój czas na testowanie „cudownego” systemu, który miał zrewolucjonizować rynek mobilny.

Koniec z Lumiami

Ostatecznie stało się najgorsze i Microsoft postanowił zakończyć produkcję urządzeń Lumia. Były one stratne i w sumie nikogo nie dziwi, że właśnie w taki sposób zakończyła się przygoda Amerykanów z telefonami komórkowymi. Już ostatnia wydana Lumia – 650 – nie była doskonała i wręcz zniechęciła do siebie dużą część konsumentów, wolących w dalszym ciągu pozostać na dużo lepszej Lumii 640 oraz jej większym odpowiedniku 640 XL.

Tym sposobem na rynku zostanie faktycznie jedynie garstka urządzeń działających pod kontrolą Windows 10 Mobile, a planów na wydanie kolejnych nie widać. Rewolucja faktycznie się dokonała, jednak nie w tak sposób, w jaki wyobrażali ją sobie Amerykanie. Ostatecznie przypieczętowała ona los mobilnego wersji systemu Windows 10 i sprawiła, że przekroczony został punkt z którego nie ma już powrotu. Kolejny w kolejce do wyginięcia jest sam system.

Nadchodzi Koniec Windows 10 Mobile?

Wszystko za sprawą nowości zaprezentowanych na targach WinHEC 2016. Przedstawiciele Microsoftu zapowiedzieli, że już w najbliższym czasie – rok 2017 – będą w stanie wydać urządzenie działające w oparciu o desktopowy system Windows 10. Ta wiadomość, to dopiero rewolucja. Skoro układ ARM jest w stanie poradzić sobie z systemem desktopowym, to po co bawić się w wersje mobilne?

Ostatnie informacje na temat nowego procesora Qualcomma – Snapdragona 835 – mającego funkcjonować pod kontrolą Windows 10 są bardzo pozytywne. Pomimo swojej ogromnej wydajności, jednostka jest stosunkowo niedroga i część opinii sugeruje, że może ona zostać zainstalowana również w tańszych urządzeniach ze średniej-wyższej półki cenowej.

Wobec takiego obrotu sytuacji dość jasne jest, że Windows 10 Mobile nie ma praktycznie żadnej szansy na przetrwanie. Wydaje mi się, że nawet Microsoft jest tego świadomy, bowiem wyróżnik mobilnej „10” tryb Continuum, chce uczynić uniwersalnym narzędziem znanym również, jako „Universal Docking”. Koncepcja tego rozwiązania zakłada możliwość używania go na wszelkiej maści urządzeniach z Windows 10, a zatem mobilna wersja systemu traci swój największy atrybut.

Przyszłość zaczyna się dzisiaj…

Możemy z pewnością powiedzieć, że był to dobry rok dla Microsoftu, który zanotował zyski oraz poinformował o nowych projektach i urządzeniach które wzbudzają emocję do dziś. Przykład: Surface Studio, Project Scorpio, Windows 10 na ARM – już niebawem mamy zobaczyć urządzenie z systemem Windows 10, a zatem posiadającym niebywałe możliwości przy stosunkowo dużej mobilności. Microsoft twardo realizuje swoją politykę i pomimo dzisiejszej krytyki, robi to dobrze.

Niestety rok ten tragicznie kończy się dla marki Lumia oraz Windows 10 Mobile. Ta pierwsza całkowicie już zniknęła, a za jakiś czas dostać nową Lumię w sklepie będzie bardzo ciężko, niestety za jakiś czas rynek nie będzie o nich w ogóle pamiętał. Co do systemu Windows 10 Mobile… Myślę, że już niedługo podzieli on los urządzeń na których działał. Stanie się jedynie reliktem, niedoskonałym pierwowzorem rewolucji, jakiej Microsoft dokona wprowadzając na rynek telefon z dekstopowym Windows 10. W końcu taka jest kolej rzeczy – jeden artysta musi zejść ze sceny, aby drugi mógł pokazać swoje sztuczki.

Dajcie znać, co myślicie na ten temat. Jakie jest wasze zdanie na temat minionego roku w kontekście Lumii oraz Windows 10 Mobile? Czekamy na wasze komentarze i zapraszamy do dyskusji.