windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Programy Windows 10

Antywirus Kaspersky a Windows 10 – wojna trwa. Czy Microsoft utrudnia prace wydawcom programów antywirusowych?

Wraz z nadejściem najnowszej odsłony systemu Windows, opisywanej przez Microsoft jako najbezpieczniejszej w historii, rozpoczął się pewien etap kiedy to oprogramowania antywirusowe firm trzecich nagle przestały być kompatybilne z Windows 10. Nie oznaczało to, że nie działały one z Windows 10, ale ich funkcjonalność była ograniczona. Listę ograniczeń publikował nawet Kaspersky w swoim oficjalnym centrum pomocy:

Niżej wymienione komponenty będą działać z ograniczeniami:

  • Autoochrona.
  • Kontrola systemu (ograniczenia w wykrywaniu niektórych obiektów).
  • Skanowanie pamięci systemowej.
  • Ochrona przed szkodliwym oprogramowaniem blokującym ekran.
  • Ochrona przed kryptowirusami.
  • Bezpieczne pieniądze (ograniczona ochrona Schowka, ochrona przed wykonywaniem zrzutów ekranu, a także ochrona przed niektórymi typami ataków).
  • Kontrola aplikacji (ograniczona ochrona przeglądarki internetowej Edge i kategoryzacja aplikacji dostosowanych do nowej stylistyki systemu oraz ograniczenia w stosowaniu ustawień niestandardowych dla niektórych aplikacji).
  • Tryb zaufane aplikacje (ograniczenia dotyczące usługi Windows Program Data Updater).
  • Ochrona plików (ograniczenia w przypadku kopiowania zbyt wielu plików).

Nasuwa się zatem pytanie: co w takim razie działa…

Na blogu założyciela firmy Kaspersky Lab, pojawiła się dzisiaj informacja, że Microsoft stosuje monopolistyczne praktyki i wykorzystuje pozycję rynkową do promowania swojego rozwiązania zapewniającego bezpieczeństwo – chodzi oczywiście o Windows Defendera. Prezes firmy Kaspersky Lab twierdzi również, że Microsoft celowo tworzy przeszkody dla wydawców programów antywirusowych i narusza interesy niezależnych twórców produktów bezpieczeństwa.



Eugene Kaspersky, prezes firmy zamierza złożyć skargę do europejskich i rosyjskich organów antymonopolowych anty-konkurencyjne praktyki stosowane przez Microsoft.

Kaspersky punktuje Microsoft i wymienia kilka argumentów na poparcie swojej tezy:

  • po aktualizacji do Windows 10 system automatycznie odinstalowuje „niekompatybilne” oprogramowanie antywirusowe zastępując je Windows Defenderem,
  • niezależni dostawcy programów antywirusowych dostają informacje 7 dni przed wydaniem nowej wersji Windows 10 o zmianach jakie musza wykonać, aby „antywirus” był kompatybilny z nową wersją systemu,
  • Microsoft wyświetla komunikaty w pasku systemowym zachęcające to przejścia na Windows Defendera,
  • Microsoft utrudnia wyświetlanie komunikatów o wygasaniu licencji na programy antywirusowe, a po ich wygaśnięciu automatycznie uruchamia Windows Defendera.

Lista zarzutów w stosunku do MS jest bardzo długa, całość dostępna jest na blogu Kaspersky Lab.

Z punktu widzenia „Kowalskiego” działania Microsoftu wcale nie są takie złe, można powiedzieć, że firma dba o to, żeby użytkownik nie pozostał bez ochrony. Pod tą przykrywką, mogą jednak faktycznie skrywać się działania MS mające na celu zagarnięcie kolejnego rynku pod swoje skrzydła – mowa oczywiście o rynku oprogramowania antywirusowego.

Dbanie o bezpieczeństwo to oczywiście ważna kwestia, jednak jak podkreśla Kaspersky należy robić to odpowiednio, a niestety Windows Defender nie zapewnia kompleksowej ochrony. Wg niezależnych raportów Windows Defender zapewnia ochronę poniżej średniej rynkowej nie dbając o kwestie takie jak: kontrola rodzicielska, ochrona sieci VPN, ochrona kamery, ochrona haseł, tworzenie kopii zapasowych, ochrona bankowości internetowej i zakupów online, ochrona proaktywna przed nieznanymi wirusami i wiele innych, które są szczególnie ważne w zapewnieniu maksymalnej ochrony użytkownika.



Jakie jest wasze zdanie w tym temacie, kto wg was ma racje? Jakie są wasze doświadczenia z używaniem oprogramowania antywirusowego na Windows 10? Dajcie znać w komentarzu.