Windowsowo

Twój portal o nowych technologiach!

Aktualności

Uważaj gdy przeglądasz Sklep w poszukiwaniu nowych aplikacji

Kwestie związane ze Sklepem Microsoftu od zawsze były dość „śliskie”. Wymieniając te najczęściej powtarzające się:
1) często (od rozpoczęcia unifikowania sklepu dla systemu Windows 10) źle działającego samego systemu Sklepu wraz z niesprawnym wyszukiwaniem
2) samą dostępność systemu Sklepu dla użytkownika, czyli błędy w aplikacji Sklep oraz jej internetowej wersji
3) przewijające się wciąż i wciąż tematy o ilości i dostępności wszelkich aplikacji oraz ich jakości.
Jak wiadomo Microsoft wciąż pracuje i udostępnia nowe poprawki Sklepu, jednak na obecnym etapie sytuacja raczej nie powinna tak wyglądać (świeży przykład – komentarze w niedawnym wpisie: WpWorld Insider zaktualizowany – pomóż nam zbudować nową aplikację gdzie nowa aplikacja w Sklepie była dostępna tylko dla części użytkowników).

Z tego co wiedzą też użytkownicy śledzący nas na bieżąco lub po prostu bardziej zorientowani w temacie, Microsoft już jakiś czas temu chwalił się obecnością ponad 700 tysięcy aplikacji w swoim Sklepie. Niestety nijak ma się to do ponad ilości ponad 1,5 miliona dla każdego ze sklepów: Androida i Apple. Niemniej w tym wypadku nie będziemy porównywać aplikacji, a chcieliśmy przestrzec Was, naszych czytelników, przed mogącym się pojawić złudzeniem 100% bezpieczeństwa mobilnej platformy Microsoftu.

O ile sam system wielokrotnie był określany najbezpieczniejszym z obecnych na rynku smartphone’ów, o tyle mniejsza ilość aplikacji w Sklepie niestety nie wyklucza pojawienia się takich, które mogą być dla nas szkodliwe. O ile nie będą mogły one „włamać się” do telefonu, o tyle mogą wykorzystać najsłabsze ogniwo bezpieczeństwa – człowieka. Spójrzcie na te zrzuty:

555

Jak widać aplikacje znajdujące się w Sklepie nie zawsze muszą być tymi, których akurat szukamy. Łudząco podobna nazwa aplikacji (brakujące „e”) oraz lekko zmieniona nazwa wydawcy, a nieświadomy użytkownik łatwo może się nabrać i nic tutaj nie da bezpieczny system. Dlaczego? Ponieważ aplikacja nie robi nic złego z samym systemem, a po prostu po zainstalowaniu i włączeniu jej wyłudza nasze dane dostępu do portali internetowych. W tym wypadku Facebooka, jednak może być to zupełnie dowolne.

Najczęściej może nas uratować spojrzenie na oceny i recenzje wystawione przez użytkowników, jednak gdy aplikacja nie ma żadnych ocen trzeba dwa razy przyjrzeć się, czy na pewno instalujemy na telefonie to, co chcieliśmy.