windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Promo Recenzje Urzadzenia

Allview Impera S – test, recenzja, opinie

Nie tak dawno na naszym Facebookowym profilu pisaliśmy oraz zamieściliśmy zdjęcie smartfona Impera S od Allview, który trafił do nas na testy. Na samym początku trzeba zaznaczyć Allview Impera S to budżetowy 5 calowiec, ale w porównaniu do innych Windows Phone’ów to całkiem ładne i ciekawe urządzenie. Dodam również, że jest to póki co najmocniejszy zawodnik z serii Impera, specyfikacją odstaje on od konkurentów z Androidem, ale nie raz przekonaliśmy się, że Windows Phone nie jest zasobożerny i konfiguracja sprzętowa opisana poniżej jest w zupełności wystarczająca. Tyle tytułem wstępu, zapraszam na moją subiektywna ocenę smartfona rumuńskiego producenta Allview.

Zawartość opakowania

Zacznijmy od tego co producent umieścił w pudełku. Jak na najniższą półkę cenową znajdziemy tu sporo, ładowarka i kabel USB są oddzielnie, słuchawki douszne, które wg mnie grają całkiem nieźle, a na pewno lepiej niż te dołączone standardowo do budżetowych Lumii. Co jest nowością (przynajmniej wśród urządzeń z Windows Phone) to folia ochronna, która producent dorzucił w gratisie. W pudelku nie zabrakło oczywiście gwarancji oraz masy instrukcji.

Specyfikacja:

poza-principala-impera-s_632– Smartfon Dual Sim

– System Operacyjny: Windows Phone 8.1, Microsoft Office

– OneDrive – 15GB miejsca w chmurze

– 3G: UMTS 900/2100 MHz, HSPA +

– Wyświetlacz: 5″ IPS HD OGS,1280X720 px, Dragontrail Glass

– Procesor: Qualcomm Snapdragon, 1,2 GHz Quad Core

– Karta graficzna: Adreno™ 302

– Aparat główny: 8 MP  z autofocusem i lampą LED

– Przedni aparat: 2 MP

– Pamięć RAM: 1 GB

– Pamięć Flash: 8 GB

– Bateria: 2000mAh

– Wymiary: 144,85×72,1×8,75 mm

– Waga: 156,2 g

5 cali – rozmiar odpowiedni

Jakieś wieki temu (w Internecie czas płynie szybciej) testowałem Nokie Lumie 1320, która nie do końca sprawnie dawała obsługiwać się jedną ręką z powodu ogromnego sześcio-calowego ekranu. W przypadku Impera S sprawa wygląda już zupełnie inaczej, 5 cali to rozmiar dla mnie odpowiedni rzekłbym nawet idealny. Wiem, że znają się fani 4 i 6 calowych ekranów, którzy powiedzą, że nie mam racji, ale jak zaznaczyłem na początku, jest to moja subiektywna ocena i ten parametr odpowiada mi idealnie.

Ekran Impery S jest wykonany w technologii IPS o rozdzielczości HD 720×1280, a chroniony jest warstwą Dragontrail. Nie jest to Corning Gorilla Glass i to daje się odczuć, ekran potrafi się palcować i łapać zabrudzenia, rys na szczęście podczas testowania nie udało mi się złapać. Producent dodaje także folię zabezpieczającą ekran, lecz ja ze swoimi zdolnościami manualnymi nawet nie próbowałem jej zakładać 🙂
O obrazie wyświetlanym na Impera S można na pewno powiedzieć, że jest ostry i wyraźny. Rozdzielczość HD jest wg mnie wystarczająca przez co przyjemnie ogląda się multimedia i prowadzi rozgrywki. Jedyna wada to widoczność w słońcu, tu obraz nie jest już tak czytelny jak chociażby w Lumii 920, która jak wiemy posiada powłokę ClearBlack poprawiającą widoczność w słońcu.

Wygląd stylistyka urządzenia

Zacznę od tego, co w wyglądzie Impery S najbardziej mi nie pasuje, a są to przyciski dotykowe, które strasznie kontrastują ze sobą wielkością, niby działają jak trzeba, ale takie niedopracowanie mi się nie podoba, być może to kwestia przyzwyczajenia do Lumii, tam przyciski wyglądają nieco inaczej.

P1070374

P1070372
Telefon opisać można w kilku zdaniach, bo niczym szczególnym nie różni się on od pozostałych modeli z WP. Z prawej strony umieszczony został przycisk zasilania i wygaszenia ekranu, z lewej (tak w końcu ta strona nie jest pusta) znalazły się przyciski odpowiedzialne za regulowanie głośności, czego bardzo mi brakowało w telefonach z Windows Phone. Zabrakło niestety fizycznego spustu aparatu, co dla osób przyzwyczajonych do robienia zdjęć guzikiem może być nieco uciążliwe. Złącza audio i USB umiejscowione zostały u góry urządzenia. Czy jest to dobre rozwiązanie? To kwestia gustu, mi o wiele bardziej pasuje złącze USB u dołu urządzenia.

Poza tym telefon ma bardzo ciekawą linie, która odróżnia się na tle innych urządzeń z Windows Phone, no może po za Prestigio 8500 Duo, którego recenzja za jakiś tydzień powinna również pojawić na naszej stronie. Obudowa została wykonana z lakierowanego plastiku. U góry znajdziemy oczywiście czujnik oświetlenia oraz kamerkę do wideo rozmów o matrycy 2 Mpx, z tyłu urządzenia znajdziemy aparat główny z matrycą 8 Mpx i diodą LED, sam aparat wystaję trochę ponad urządzenie, co niezbyt przeszkadza przy noszeniu urządzenia, lecz gdy telefon leży na burku jest to widoczne i trochę uciążliwe, ponieważ telefon się kołysze.
Pokrywa baterii posiada oczywiście logo producenta, a sama pomalowana jest tak by przypominać carbon, co wygląda całkiem ciekawie.

P1070450P1070448P1070370

Telefon ten został wyposażony w sloty na dwie pełnowymiarowe karty sim i jest to pierwsze urządzenie z WP, w którym widzę miejsce na „większe” karty.

Działanie sytemu i multimedia

Impera S wyposażona została w jednostkę Qualcomm Snapdragon 200, która posiada cztery-rdzenie o traktowaniu 1,2 GHz do tego mamy jeszcze 1 GB ramu i na tych podzespołach Windows Phone 8.1 działa po prostu świetnie! Odpalałem masę programów i nie uświadczyłem żadnego zacięcia system działa szybko i wzorowo. Sprawa wygląda gorzej, gdy np. uruchomiłem GTA SA, telefon zaczął się grzać i widać było lekkie „klatkowanie”, grać się da, ale nie jest to zbyt przyjemne, podobnie jest w przypadku Fifa 15. Inne testowane tytuły (Angry Birds Go, Asphalt OverDrive, Subway Surfers) nie sprawiały już testowanemu modelowi tyle problemów i grało się przyjemnie.

W urządzeniach powyżej pięciu cali dostajemy jedną ciekawą rzecz, w ramach szybkich skrótów w centrum akcji zamiast 4 wybranych skrótów mamy 5, nie ma się jednak czym ekscytować, bo Android ma ich więcej i dodatkowo można je fajnie przewijać. Nas Microsoft nie rozpieszcza, lecz pewnie podobną funkcje z czasem zobaczymy, szkoda tylko, że 5 skrótów nie jest dostępne dla każdego urządzenia.

wp_ss_20140928_0002[1]wp_ss_20140928_0007[1]

Lewy zrzut ekranowy pochodzi Impery S, prawy z Lumii 920.

Zapewne niejeden z was zadaje sobie pytanie, jakiej jakości jest odtwarzana muzyka z Impery S i czy telefon posiada korektor graficzny. Odpowiem najpierw na drugie pytanie: Impera nie posiada korektora graficznego, ale nie jest to problem. Dzwięk, która wydobywa się ze słuchawek jest dobrej jakości, nie brakuje basu, jest sopran, a wszystko fajnie stonowane i przyjemnie się tego słucha. Przetestowałem telefon na różnych parach słuchawek, dousznych jak i nausznych, oczywiście słuchałem też na słuchawkach dołączonych przez producenta i przyznać muszę nie są one złe, ba nawet lepsze niż niejedne dołączane do Lumii, ale niestety do Blaupunktów im trochę brakuje. Ogółem na każdych z nich dźwięk był dobry i przyjemny, porównywalny z tym co uświadczymy w Lumii 920 i znacznie lepszy od Lumii 520 czy 625.

Kiedy czekałem na urządzenie zastanawiałem się jak wygląda sprawa z nawigacją czy dostępna jest Here Drive+ czy też nie. Dobra wiadomość jest taka, że HD+ jest dostępny w sklepie, zła, że aplikacja w polskim markecie jest płatna i kosztuje (aż) 152.49 zł, lecz sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy zmienimy region na Stany Zjednoczone po tej zmianie aplikację otrzymujemy za darmo i zaoszczędzamy przeszło 150 zł.
Here Drive+ na Impera S działa tak sam jak na mojej L920, nie gubi sygnału GPS, działa płynnie i bez zarzutów, więc nie będę się na ten temat rozpisywał.

O baterii w Impera S powiedzieć mogę tyle, że jest lepiej niż oczekiwałem po sprzęcie z dolnej półki. Przy nie dość intensywnym użytkowaniu urządzenie wytrzyma spokojnie dwa dni na jednym ładowaniu, ale też oczywistym jest, że kiedy uruchomimy gry lub intensywnie korzystamy z Internetu mobilnego i przeglądarki to bateria potrafiła topnieć w oczach.

Aparat

Aparat, w jaki został zastosowany w Impera S to 8 Mpx jednostka dostarczona przez Samsunga, a wykorzystana między innymi w Galaxy SII. Nie jest to najnowszy sprzęt, ale kolokwialnie mówiąc „daje radę”, przy dobrym oświetleniu jest całkiem dobrze, w nocy niestety zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia co możecie zaobserwować na jednym z poniższych zdjęć. Gdy wykonywałem zdjęcia korzystałem z systemowej aplikacji aparatu, która po aktualizacji do 8.1 bardzo przypadła mi do gustu.

WP_20140916_006WP_20140926_012WP_20140916_009WP_20140926_001WP_20140920_002WP_20140927_002[1]WP_20140926_002WP_20140927_003[1]

Aparat w tym modelu nie jest fenomenalny, ale przy stabilnej ręce zdjęcia wychodzą bardziej niż poprawne, jednak jak na sprzęt z 2014r. to śmiało można rzec, że producent nie przyłożył się do tej części telefony. Na szczęście urządzenie kosztuje mniej niż 700zł, a do tego producent jest „śweżakiem”, dlatego ja ten mankament jestem w stanie im wybaczyc 🙂

Na mały minus zasługuje również nagrywanie wideo, tu dostępna jest tylko rozdzielczość HD (720p) i podobnie jak przy zdjęciach, przy dobrym świetle jakość jest poprawna, w słabym oświetleniu, kamery lepiej nie uruchamiać.

Podsumowanie

Allview Impera S to smartfon ciekawy i przyjemny dla mniej zaawansowanego użytkownika, którzy szukają urządzenia dużego, na dwie karty sim o w miarę przyzwoitej specyfikacji, telefon ten polecałbym najbardziej osobom a nawet firmom, które dają telefony służbowe swoim pracownikom. Zmiana dwóch telefonów na jedną na pewno ucieszyłaby pracownika, a Impera S to na pewno dobry pomysł: 5 cali pakiet Office oraz Here Drive+ to ciekawe atuty, a jak na tę wielkość telefon potrafi też sporo wytrzymać na baterii, u mnie grubo ponad dzień intensywnej zabawy, szperania po Internecie, sprawdzenia maili oraz słuchania muzyki. Biorąc pod uwagę cenę i jakość urządzenia jestem skłonny przyznać mu solidne 4 w sześciocyfrowej skali ocen.

Poniżej za i przeciw w pigułce:

ZA
-ekran
-cena
-odtwarzane audio mimo braku korektora
-wymiary
-1 GB ram
-ciekawy wygląd
-dwie karty sim

PRZECIW
-aparat
-tworzywo z którego został wykonany
-słaba czytelność w świetle słonecznym
-gniazdo USB które wydawało się być kiepsko zrobione
-wystający aparat