windowsowo.pl

Twoje centrum informacji o nowych technologiach – Windows 10 – Android – iOS

Aktualności Nokia Promo Recenzje Urzadzenia

Głośnik Nokia/JBL PowerUp – recenzja, test, opinie

Niecałe trzy tygodnie temu trafił do nas sprzęt audio od Nokii, tym razem były to głośniki PowerUp i PlayUp, które Nokia przygotowała dla swoich klientów razem z dobrze znaną firmą JBL. Recenzję mniejszego PlayUp mogliście przeczytać tydzień temu, dzisiaj kolej więc na drugi, większy głośnik, który moją uwagę przykuł jeszcze na długo przed oficjalną premierą. Dlaczego? O tym w krótkiej recenzji. Zapraszam do lektury.
ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA
Muszę przyznać, że tak solidnie zapakowanego sprzętu dawno nie miałem okazji otwierać, pudełko ma tyle klapek, że możemy być spokojni o jego transport, nie ma mowy żeby głośnik z niego wypadł czy się uszkodził. Oprócz samego urządzenia w pudełku nie znajdziemy wiele: standardowo będą to kabelki: dwuczęściowa ładowarka, papierki (instrukcje, gwarancje) i… i to tyle, w końcu to tylko głośnik 🙂
DSC00211
SKRÓCONA SPECYFIKACJA:
Wymiary:
Wysokość: 115.0 mm
Szerokość: 280.0 mm
Grubość: 145.0 mm
Masa: 1590 g
Długość kabla: 100.0 cm

Połączenia:
Złącza: Złącze micro USB do aktualizacji oprogramowania, Standardowe złącze audio 3,5 mm, Złącze zasilania prądem przemiennym
Zasięg komunikacji bezprzewodowej: 15 mm (w przypadku technologii NFC), 10 m (w przypadku komunikacji Bluetooth)
Łączność bezprzewodowa: Technologia Near Field Communication, Bezprzewodowe ładowanie
Muzyka i dźwięk
Funkcje audio (akcesoria): apt™-X, SBC (Sub Band Coding), Cyfrowa obróbka dźwięku (DSP), Stereo
Zakres częstotliwości: 65 – 20 000 Hz
Maksymalne parametry wyjściowe: 94 dB przy 0,5 m
Moc wyjściowa: 2 x 10 W
Cewki głośników: 2 x szerokopasmowe 2,5″
 
DESIGN I WYKONANIE
Design nie jest jakiś oszałamiający, ale z pewnością większości z Was się spodoba. Wypukłości i zaokrąglenia głośnika prezentują się bardzo estetycznie, do gustu przypaść również może minimalizm; z przodu na grillu znajdziemy jedynie logo JBL i podświetlany przycisk Bluetooth do parowania z urządzeniami obsługującymi tę technologię. Tył to podstawowe złącza: DC/In, micro-USB, Audio IN, przycisk służący do włączania urządzenia oraz pokaźne otwory, z których w trakcie słuchania wydobywa się przyjemny „bas” 🙂
DSC00208
To co mnie osobiście najbardziej urzekło w wyglądzie PowerUp to bardzo ładnie wkomponowana bezprzewodowa ładowarka, którą znajdziemy oczywiście na górze urządzenia. Podobnie jak w przypadku „poduchy” Fatoboya, tak i tutaj oznaczono powierzchnię, na której powinniśmy kłaść naszego smartfona, by ten naładował się bezprzewodowo. W JBL-u wygląda to o tyle ładniej, że zaokrąglone linie podświetlają się  gdy tylko zbliżmy telefon/czy dłoń to górnej części głośnika – odpowiada za to zamontowany czujnik zbliżeniowy, który aktywuje też podświetlenie przycisków odtwarzacza. Gdy na ładowarce znajduje się telefon całość pozostaje włączona „na stałe” tworząc naprawdę estetyczne wrażenie.
DSC00224
Oczywiście aby telefon nie ześlizgnął się przypadkowo z głośnika w centrum płytki ładującej umieszono gumową powłokę, która jest w stanie utrzymać go w miejscu nawet podczas w miarę ekstremalnego odchylenia (sprawdziłem z czystej ciekawości). Gumę znajdziemy również na spodzie urządzenia, zostały z niej wykonane stopki, które utrzymają je w miejscu na śliskich powierzchniach typu blaty biurek, stołów czy szlanych ław.
Głośnik PowerUp dostępny jest w trzech kolorach: białym, czarnym i niebieskim (cyan). Do nas trafił w tym ostatnim i muszę przyznać, że wygląda to całkiem ciekawie, na pewno ładnie zgra się z Waszą niebieską Lumią 🙂
DSC00220
Co zaś się tyczy wykonania to wygląda to tak: materiały, z których „zbudowano” PowerUp są bardzo dobrej jakości; zarówno plastikowa obudowa jak i metalowy grill sprawiają dobre wrażenie. Dodatkowo solidność ich spasowania tylko potwierdza to, że mamy do czynienia z produktem klasy premium. Nic tutaj nie odstaje nie trzeszczy, na siłę można by się tylko przyczepić od lekko „chwiejącego” się przycisku Bluetooth. Głośnik, który do nas trafił przeszedł już najwyraźniej przez wiele redakcji, bo na brzegach było widać minimalne wytarcia farby – jest to niemal niezauważalne, niemniej jednak warto wiedzieć, że urządzenie nie jest niezniszczalne, pomimo zastosowania solidnych materiałów 😛
DŹWIĘK
Było nieco przydługo o designie, ale przecież nie po to kupujemy głośnik by tylko ładnie wyglądał. Najważniejsze by dostarczał dobrej jakości dźwięk, czy więc JBL PowerUp to robi? Oj robi i to bardzo dobrze. Mimo iż w jego wnętrzu nie znalazły się jakiejś potężnej mocy jednostki można nim narobić niezłego hałasu i rozkręcić bez problemu dobrą domówkę. Głośnik gra bardzo czysto i wyraźnie, ale dla mnie największą jego zaletą jest całkiem mocny, wyrazisty, ale także nieprzesadzony bas, który dudni aż miło. Oczywiście dźwięk i jego odbiór to kwestia bardzo indywidualna, i każdy może mieć nieco inne odczucia, ale nie sądzę że „statystyczny” miłośnik muzyki będzie narzekał. Sam słucham jej dość dużo, na słuchawkach, głośnikach i PowerUp bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nieważne czy był hip-hop, elektronika, rock, muzyka klasyczna, to co płynęło z głośnika było poezją dla uszu. Warunek to też jednak dobrej jakości utwór, bo ściągnięte gdzieś z YT 128kbps na pewno będzie brzmiało nieco inaczej niż takie 320kbps. Nie ma się też jednak co oszukiwać że za kwotę jaką trzeba wydać na JBL PowerUp (ponad 1000 zł!) można kupić lepszy sprzęt grający.
DSC00206
UŻYTKOWANIE I OBSŁUGA
Podczas wcześniejszej recenzji sprzętu audio od Nokii, głośnika Play 360, bardzo ceniłem sobie to, że był on w pełni mobliny dzięki zastosowanej baterii, tego niestety brak w PowerUp, prawdopodobnie ze względu na większą moc i ogólnie większe rozmiary/wagę. Tego typu sprzęt zazwyczaj stoi po prostu na półce lub obok komputera. Zresztą Play 360 ma swojego następce głośnik PowerPlay, który jest oczywiście „w pełni bezprzewodowy.” Mogliście o nim poczytać we wcześniejszej recenzji.
Dzięki technologii Bluetooth muzykę na głośniku możemy sobie puszczać, np. z urządzeń takich jak smartfony, tablety czy nasze pecety. Sa korzystałem z Lumii 820 i 920 i komunikacja odbywała się w większości bez problemów. Okazjonalnie zdarzało się jakieś dziwne zrywanie połączeń, ale tylko w początkowej fazie parowania, raz połączony już głośnik nie stwarzał problemów. Z NFC również nie było większych kłopotów. Oczywiście do głośnika dołączono również kabelek audio (3,5mm), którym możemy sobie (prawie) swobodnie połączyć naszego JBL-a z komputerem, laptopem, tabletem. Napisałem prawie, bo wydaje mi się on nieco za krótki i w zasadzie nie pozwala na umieszczenie głośnika nieco dalej od urządzenia do którego jest podpięty.
DSC00210
Bardzo fajnym pomysłem było umieszczenie na urządzeniu dotykowych przycisków innych niż tylko te do sterowania głośnością. Oczywiście nie ma ich wiele, ale na te podstawowe jak poprzedni utwór, stop/odtwarzaj, następny utwór wystarczyło miejsca. Wszystkie pozostają lekko podświetlone a po zbliżeniu ręki do czujnika rozświetlają się bardziej, przez co nie będzie problemu z obsługą urządzenia w ciemnym pokoju czy podczas wakacyjnego grilla na działce 🙂
PODSUMOWANIE
Głośnik JBL PowerUp to super gadżet, nie dość że sprawdza się jako sprzęt audio to jeszcze pozowli naładować nam bezprzewodowo naszego smartfona. W zasadzie trudno mi znaleźć jakieś większe wady w tym urządzeniu, no może poza ooooooooooooogromną i niezrozumiałą dla mnie ceną; zakup w sklepie Nokii to wydatek 1200 zł, na Allegro można go dorwać za 1000 zł, to wprawdzie 2 stówy mniej, ale nadal jest to cena absurdalna. Za tę kwotę można kupić nie tylko średniej jakości słuchawki, ładowarkę bezprzewodową, ale pewnie na jakiś przyzwoity zestaw 5.1 do „kompa” wystarczy. Oczywiście zarówno słuchawki jak i głośniki będą „po kablu”, ale mimo wszystko to chyba lepszy układ niż jedno urządzenia, które defacto do końca bezprzewodowe nie jest.
No cóż podatek od nowości i gadżetów robi swoje i chociaż nie wypada mi nie polecić tego produktu ze względu na jego walory dźwiękowe i ogólną jakość wykonania, trudno bym nie napisał, zastanówcie się dwa razy za nim wydacie „tauzena” na to urządzenie. Jeśli pieniądze nie są problemem, a Wy lubicie takie gadżety, to możecie brać w ciemno, w innym wypadku lepiej wydać je na coś innego.
 
PLUSY:
– głośnik i bezprzewodowa ładowarka w jednym
– bardzo dobra jakość dźwięku
– estetyczne design
– dobrej jakości materiały ich spasowanie i ogóla solidność wykonania
– bezprzewodowe przesyłanie muzyki Bluetooth/NFC
MINUSY:
– wysoka cena!
– nie do końca mobilny (brak baterii)