Windowsowo

Twój portal o nowych technologiach!

Aktualności Nokia Promo

Nokia Lumia 520 już u nas – pierwsze wrażenia

Od wczoraj jestem szczęśliwym testerem Nokii Lumii 520 i chociaż nie miałem zbyt dużo czasu na poznanie tego modelu, to jednak chciałbym podzielić się z Wami takimi moimi pierwszymi wrażeniami i spostrzeżeniami. Telefon trafił w moje ręce, w małym zgrabnym pudełeczku, w którym oprócz samego urzadzenia znajdziemy tylko podstawowe akcesoria, takie jak słuchawki, ładowarkę składająca się z wtyczki oraz odpinanego kabelka USB oraz tradycyjnie instrukcję obsługi. Patrząc na inne modele Nokii zauważycie, że zawartość pudełka nie odbiega od standardów. Ponadto nie możemy zapominać, że jest to model „low end-owy” i raczej nic ponad to nie mogło się tutaj znaleźć.

WP_000007

SPECYFIKACJA (skrócona)

Wymiary: 119,90 x 64,00 x 9,90 mm
Waga: 124 g
Wyświetlacz: 4-calowy IPS TFT, 16M kolorów, 480 x 800 px
Procesor: Qualcomm MSM8227 dwurdzeniowy 1GHz
RAM: 512 MB
Pamięć wewnętrzna: 8GB + slot na kartę microSD (do 64GB) + 7GB na Skydrive
Aparat: 5-megapikselowy bez diody LED (video 720p)
Bateria: Li-Ion 1430 mAh
Telefon z wyglądu sprawia bardzo dobre wrażenie, nic nie odstaje a obudowa prezentuje się naprawdę ładnie. Do mnie trafiła wersja matowa koloru niebieskiego i warto zaznaczyć, że nie zostają  na niej żadne odciski palców. Telefon w dotyku jest przyjemny i w miarę lekki chociaż niestety obudowa jest bardzo śliska i telefon łatwo może nam wypaść podczas pisania sms-ów czy rozmów. Nokia słynie z wysokiej jakości tworzyw używanych w swoich modelach, tutaj jednak mam wrażenie plastik jest bardzo delikatny i nawet podczas ściągania obudowy miałem pewne obawy czy nic nie pęknie.

WP_000010 WP_000009

Jeśli chodzi o ekran to wydaje się on całkiem w porządku jak na ta półkę cenową. Kafelki są wyraźne i niepostrzępione, rozdzielczość 480x800px przy 4 calach na pewno sprawdza całkiem nieźle. W telefonie zamontowany został czuły ekran, który możemy obsługiwać paznokciami czy też w rękawiczkach. I rzeczywiście spełnia on swoją rolę bardzo dobrze; nawet w grubych rękawiczkach, bez problemu reagował on na moje komendy. Niestety w 520 nie znajdziemy powłoki Gorilla Glass, ale mimo to na razie nie zauważyłe żadnych rys czy zadrapań. Zobaczmy jednak jak to będzie w dłuższym użytkowaniu. Najgorsze jest to, że ekran się strasznie „palcuje” i niemal po każdym skorzystaniu z niego widać „tłuste” ślady, co potrafi bardzo irytować (szczególnie mnie). Gdzieś czytałem, że wyświetlacz ma bardzo słabe odwzorowanie barw, ja jednak aż tak bym tego nie ocenił. Owszem czerń jest szarawa, a biel sprawia wrażenie wyblakłego papieru, ale poza tym nie jest tak źle i trzeba pamiętać że jest to telefon dla mniej wymagających użytkowników.

WP_000019WP_000017WP_000016WP_000013WP_000020

520-stka zaraz po uruchomieniu i z „czystym” niezaśmieconym systemem pracuje bardzo płynnie, nie zauważyłem większych opóźnień czy „lagów”. Sytuacja może się jednak nieco zmienić, kiedy upchamy w nim kilka gier, programów, itp., ale to przyjdzie mi ocenić jak już uda mi się go nieco bardzie poeksploatować.
Na razie to tyle z moich pierwszych spostrzeżeń, jeżeli wypatrzę jakąś ciekawą rzecz lub uzbiera mi się kolejna porcja przemyśleń, to nie omieszkam Was o tym poinformować i zaktualizować tego wpis. Niebawem też możecie spodziewać się obszerniejszej recenzji tego budżetowego telefonu Nokii.
Jak zwykle, jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tego modelu, prosimy piszcie w kometarzach, postaramy się rozwiać wszelkie Wasze wątpliwości.